Firma

Czy pozwalać dziecku na wszystko, czego chce?

Masz w domu dziecko w wieku przedszkolnym? Jeśli tak, to wiesz, co to znaczy przygoda. Wychowywanie dzieci to nieustanne wypływanie w nieznane, poszukiwanie ukrytych skarbów i odkrywanie dotąd nieznanych lądów. Twoje dziecko, niby znasz je od urodzenia, ale niemal codziennie Cię zaskakuje. Jak to możliwe?

Dzieci w wieku 3-6 lat przejawiają chwiejność emocjonalną. Dziecko może śmiać się do rozpuku, wygłupiać i biegać, by za chwilę wpaść w nieokiełznany napad złości. Oprócz tego, przykładowo taki zwyczajny czterolatek jest bardzo uparty, stosuje różne sposoby, byleby tylko postawić na swoim. Może więc bić, kopać, krzyczeć, niszczyć przedmioty. Generalnie słowo bunt, to prawdopodobnie jedno z pierwszych skojarzeń jakie przyjdą do głowy rodzicom dzieci w wieku przedszkolnym, gdyby zapytać ich o rozwój emocjonalny ich pociech. Nie wygląda to zbyt kolorowo, ale nie popadajmy w skrajność. To, że takie zachowania się pojawiają, nawet często, nie oznacza, że dziecko nic innego nie robi, tylko się złości. Nasze pociechy potrafią być bardzo uczynne, opiekuńcze, entuzjastyczne, radosne. Można z nimi świetnie się bawić, rozmawiać i pokazywać świat. Dzieci w tym wieku, a szczególnie starszaki, potrafią nawiązywać przyjaźnie z rówieśnikami. Zdarza się, że takie przyjaźnie trwają wiele lat. Trzeba również wiedzieć, że każde dziecko jest inne. Jedno tylko w wyjątkowych sytuacjach się zbuntuje, obrazi, czy krzyknie. Inne zaś może prawie całymi dniami chodzić naburmuszone i nawet najmniejsza błahostka doprowadza go do białej gorączki. Jak to zwykle bywa, większość dzieci plasuje się jednak gdzieś po środku.

Dlaczego naszymi dziećmi targają tak silne i skrajne emocje? Jest to jeden z etapów ich rozwoju. Konieczny, by przejść na następny. Dziecko już od okresu niemowlęcego coraz bardziej chce być niezależne. Pragnie podejmować własne decyzje, decydować o sobie (a czasem i o innych), stawać się coraz bardziej dorosłe. Próbuje maksymalnie poszerzać granice tego, co mu wolno i na co może mieć wpływ. Ku temu przecież dąży rozwój młodego człowieka – by uniezależnić się od rodziców, wyprowadzić się i decydować o swoim życiu. To naturalna kolej rzeczy i zachowania dzieci w wieku przedszkolnym również idą w tym kierunku.

Często rodzice zadają sobie jednak bardzo słuszne pytanie, jak sobie radzić w codzienności? Czy pozwalać dziecku na wszystko, czego chce? A może mieć tak sztywne granice, że nawet najlepsza armia ich nie złamie? Na pewno warto co jakiś czas przeanalizować zasady panujące w domu. Być może to, co było niedozwolone dla 3-latka, dla 6-latka będzie dobre. W miarę możliwości dawajmy dzieciom szanse na naukę decydowania o sobie. Oczywiście w tych kategoriach, gdzie będzie to bezpieczne. Pozwólmy też doświadczać konsekwencji niewłaściwych decyzji. Jeśli dorosły nie rozszerza w odpowiednich momentach pewnych granic, bądź nie dopuszcza do dziecka konsekwencji jego zachowań, to ono nie nauczy się, że zdarzają się w życiu potknięcia (na razie małe, ale kiedyś większe), za które trzeba być odpowiedzialnym. Tak jak uczeń nie nauczy się gotować, jeśli nie wpuści się go do kuchni i nie dopuści do garnków, tak i dziecko nie nauczy się odpowiedzialności i brania życia we własne ręce, jeśli mu się na to mądrze nie pozwoli. Tak więc, stawiajmy granice, ale rozsądne. Nie za bardzo szerokie, ale też nie zbyt wąskie i ograniczające.

Informacje dodatkowe

Więcej informacji znajdziesz na stronie: Przedszkole Warszawa – sprawdź więcej